Dawid Kacprzyk przyjmuje pacjentów. Jego prawo wykonywania zawodu nie jest zawieszone

Dodano:
Dawid Kacprzyk Źródło: Zero.pl
Dawid Kacprzyk, były koordynator SOR Szpitala Południowego, przyjmuje pacjentów w Jaktorowie. Kanał Zero opublikował nagranie z wizyty w jego gabinecie. Prawo wykonywania zawodu lekarza nie zostało mu zawieszone, a postępowanie przed rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej nadal trwa.

Dawid Kacprzyk, były koordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Warszawskiego Szpitala Południowego, przyjmuje obecnie pacjentów w placówce medycznej w Jaktorowie pod Warszawą. Informację o jego zatrudnieniu potwierdziła wcześniej rejestracja przychodni. Prawo wykonywania zawodu lekarza nie zostało mu zawieszone.

Kanał Zero opublikował materiał z wizyty w gabinecie Kacprzyka zarejestrowanej ukrytą kamerą. Publikacja ponownie zwróciła uwagę na sytuację zawodową lekarza oraz trwające postępowania dotyczące wydarzeń w Szpitalu Południowym.

Kanał Zero nagrał wizytę w gabinecie

Jeden z dziennikarzy umówił się do Kacprzyka na konsultację po urazie odniesionym podczas ćwiczeń. Wizyta została zarejestrowana ukrytą kamerą.

W czasie rozmowy lekarz został również zapytany o sprawę Szpitala Południowego. Określił ją jako „aferę polityczną” i w wulgarnych słowach odniósł się do zainteresowania sprawą. Po wizycie nie zdecydował się na rozmowę z reporterką czekającą przed placówką.

Prawo wykonywania zawodu nie zostało zawieszone

Naczelna Izba Lekarska potwierdziła we wrześniu, że sprawą Kacprzyka zajmuje się rzecznik odpowiedzialności zawodowej. Postępowanie nadal trwa, a lekarz ma obecnie prawo wykonywać zawód.

W czerwcu Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej wszczął postępowanie, a samorząd lekarski informował również o analizowaniu wniosku w sprawie zawieszenia prawa wykonywania zawodu. Do takiego zawieszenia jednak nie doszło.

Prokuratura prowadzi śledztwa dotyczące Szpitala Południowego

Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi dwa śledztwa dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu Szpitala Południowego. Pierwsze dotyczy podejrzenia doprowadzenia szpitala do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie w błąd co do rzeczywistego czasu pracy podczas dyżurów. Drugie dotyczy podejrzenia nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

W lipcu rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie tłumaczył, że śledztwo wymaga przesłuchania około 200 świadków. Wyjaśniał również, dlaczego na tamtym etapie Kacprzyk nie został jeszcze przesłuchany.

Według informacji podanych przez Zero.pl lekarz nadal nie został przesłuchany i nie przedstawiono mu zarzutów.

Od czego zaczęła się sprawa?

Sprawa nabrała rozgłosu w czerwcu po publikacjach dotyczących pracy Kacprzyka w Szpitalu Południowym. Doniesienia obejmowały m.in. sposób rozliczania czasu pracy lekarza oraz zasady przyjmowania części pacjentów na SOR. Prokuratura podjęła wówczas czynności sprawdzające dotyczące m.in. podejrzenia poświadczania nieprawdy w dokumentacji czasu pracy oraz możliwego naruszenia zasad triażu.

Media informowały również, że w 2025 r. wynagrodzenie Kacprzyka związane z pracą w szpitalu miało wynieść około 1,6 mln zł. Po ujawnieniu sprawy Szpital Południowy zakończył z nim współpracę.

Obecnie Kacprzyk przyjmuje pacjentów w Jaktorowie. Postępowania dotyczące jego sprawy nie zostały zakończone, a odpowiedzialność nie została prawomocnie przesądzona. Jego prawo wykonywania zawodu lekarza pozostaje niezawieszone.

Źródło: zero.pl, WP, gov.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...